poniedziałek, 7 marca 2016

SERNIK CREME BRULEE

Już od dawna poszukiwałam przepisu na sernik idealny: najbardziej serowy, najdelikatniejszy i prosty zarazem. Podobno istnieje około 1000 odmian tego przysmaku, więc poszukiwania nie należały do najprostszych. Wytrwale testowałam przepis za przepisem, aż w końcu cierpliwość się opłaciła. Trafiłam na przepis Pani Doroty Świątkowskiej i to był strzał w dziesiątkę. Uważam, że autorka powinna nazwać swoje dzieło sernikiem królewskim bądź wykwintnym. Jest idealny, więcej nie powiem, spróbujcie sami.



SKŁADNIKI

Masa serowa

750 g twarogu tłustego zmielonego trzykrotnie
250 g serka mascarpone
1 puszka mleka skondensowanego
1 łyżka mąki pszennej
1,5 łyżki inuliny lub mąki ziemniaczanej
1/4 szklanki cukru pudru
4 jaja
2 laski wanilii

Creme brulee

300 ml śmietany 36%
3 łyżki cukru
3 łyżki cukru do karmelizacji

WYKONANIE

1. Najpierw wykonałam masę serową. Wszystkie składniki muszą mieć temperaturę pokojową. Wymieszałam je dokładnie tylko do połączenia składników. Starałam się zrobić to jak najdelikatniej tak, aby masa serowa nie napowietrzyła się. Dzięki temu sernik nie urośnie ale też nie opadnie. 

2. Blaszkę o średnicy 24 cm wyłożyłam papierem do pieczenia. Przelałam masę serową.

3. Piekarnik nagrzałam do temperatury 150 stopni bez termoobiegu. Na jego dno położyłam naczynie żaroodporne wypełnione wrzącą wodą. Nad naczynie z woda wstawiłam blaszkę z sernikiem i piekłam przez około 60 minut. 

4. Powierzchnia sernika po upieczeniu była sprężysta i ścięta. 

5. Teraz przygotowałam creme brulee. Wszystkie składniki miały temperaturę pokojową. Żółtka zmiksowałam z cukrem. Ucierałam do momentu, aż żółtka zmieniły kolor na jaśniejszy. Dodałam zagotowaną wcześniej i lekko przestudzoną śmietankę kremówkę i miksowałam tylko do momentu, aż składniki się połączyły. 

6. Piekarnik nastawiłam na 120 stopni. Na wierzch sernika wylałam delikatnie creme brulee i piekłam już bez kąpieli wodnej przez około 45-60 minut. Ciasto będzie gotowe jeżeli środkowa częśc będzie lekko galaretowata. 

7. Wstawiłam sernik do lodówki na 12 godzin. Następnie przełożyłam na paterę. Powierzchnię kremu delikatnie osuszyłam papierem, posypałam ją brązowym cukrem i karmelizowałam za pomocą palnika.



Zobacz także:

KOKOSOWY CREME BRULEE BEZ ŚMIETANY











SERNIK KRAKOWSKI MAGDY GESSLER


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dodaj komentarz...